|
|
Główna ||
Artykuły
|
|
A wielką beczkę ufundował Krzysiek! |
| |
|
1 sierpnia 2010roku Klub Wędkarski Ukleja
zorganizował VIII otwarte Spinningowe Mistrzostwa Olecka. Tym razem w
zawodach uczestniczyło 34 wędkarzy w tym dwie dziewczyny, ozdoby
imprezy Urszula i Krysia. Tradycyjnie zawody odbywały się na jeziorze
Olecko Wielkie, a naszą bazą był camping zajazdu Margrabowa. Tu ukłon
i wielkie podziękowania za udostępnienie ośrodka i pomoc w organizacji
zawodów panu Janowi Pęcakowi, właścicielowi zajazdu! Wędkarze to ranne
ptaszki, więc zbiórka uczestników wyznaczona na 5,30 , praktycznie
rozpoczęła się już od 5 rano. Prawie dwadzieścia łodzi zwodowaliśmy
szybko i bardzo sprawnie. Równie szybko przeprowadziliśmy zapisy i po
rozdaniu kart startowych i krótkiej odprawie, przeprowadzonej na
wodzie, o 6,15 rozpoczęliśmy pierwszą, trwającą 4,5 godziny turę.
Łowisko było znane wszystkim startującym, więc każdy miał przygotowany
plan łowienia. Pogoda była piękna, ale raczej na plażowanie i opalanie
się, niż ściganie jeziorowych drapieżników. Ryby nie były zbyt
aktywne, jednak znalezienie ich miejsc żerowania gwarantowało
złowienie kilku fajnych okoni. No jeszcze trzeba było trafić w kolor,
ciężar główki lub długość troka , a także sposób prowadzenia przynęty.
Skuteczne okazywały się , szczególnie na nieco większe okonie, różne
wirówki a także woblery. Posiadacze łodzi z silnikami spalinowymi
mieli przewagę, ponieważ z powodzeniem mogli w jednej turze skutecznie
sprawdzić nawet bardzo odległe od siebie łowiska. A ryb należało
ciągle szukać. Kto był pracowity i miał dobrego nosa, złowił nie
kilka, ale nawet kilkanaście okoni. |
| |
|
 |
| |
|
Czas szybko płynie. O 10,45 wszyscy na
brzegu. Komisja sędziowska waży ryby, zawodnicy posilają się daniami
mięsnymi, popijając złocistym trunkiem, którego wielką beczkę
ufundował Krzyś Gryniewicz! Zwycięzcą pierwszej tury został Józek
Makowski, który złowionego szczupaka podparł ośmioma okoniami. Drugi
Jakub Sulima, trzeci Grześ Makowski, czwarty Jurek Rynkowski, wszyscy
z Olecka. Gdzieś na 8 miejscu przycupnęła Krysia Majewska.....
Na brak apetytu nikt nie narzekał. Słońce lało się z nieba, a napój z
beczki. Jeszcze tylko oskrobaliśmy duże wiadro okoni, aby po zawodach
przeprowadzić degustację złowionych ryb i podobnie jak w roku
ubiegłym, w samo południe hejże na łowiska. Druga tura tradycyjnie
jest zawsze trudniejsza. Nie wszystkie łowiska ponownie dawały ryby.
Trzeba było być i cierpliwym, i pracowitym. Agresywnym i delikatnym.
Szybkim i spokojnym. Mieć trochę szczęścia i sprawny nadgarstek.
No i złowić kilkanaście okoni, aby ze spokojem oczekiwać ważenia ryb.
Mój Mietek, partner z łodzi orzekł, że kwadrans snu jeszcze nikomu nie
zaszkodził, więc po złowieniu kilku ryb majestatycznie wyciągnął się w
łódce, dając mi duże fory.
Nic z tego, nie wykorzystałem Mieciowego chrapania, hihihi. Pod koniec
tury delikatny deszczyk schłodził nieco rozpalone głowy. Wędkarze to
grzeczni i punktualni zawodnicy. 16,30 i wszyscy ponownie na brzegu. A
propos grzeczności, to w jednym z kół, zastosowano wobec wędkarza
„chuligana” karę dyscyplinującą. Rok kopania robaków dla wszystkich
członków koła ! Jednak, jako , że wykroczenie nie było zbyt naganne,
wykonanie kary zawieszono na okres próby trzech lat! Hihihi, to żarty
oczywiście, ale śmiechu było sporo. |
| |
|
 |
| |
|
Podczas, gdy sędziowie ważyli ryby,
na stołach ustawione już były pełne talerze usmażonych, świeżutkich
okoni. Przygotowanie tej uczty, podobnie jak poprzedniego posiłku i
cała obsługa cateringowa, to zasługa Stasia i Mariana, jedynych
członków klubu Ukleja, rzadko łowiących ryby. O wyjątkowym smaku ryb z
jeziora Olecko Wielkie mogli przekonać się oprócz uczestników imprezy
zarówno nasz gospodarz, Jan Pęcak jak i przybyły na zakończenie
zawodów Burmistrz Olecka, Wacław Olszewski. Wszyscy zgodnie
stwierdzili, że takie ryby, w takich okolicznościach i w takim
towarzystwie, to delikates dla podniebień .
Zawody to jednak rywalizacja i wyniki. Komisja sprawnie je policzyła.
I cóż się okazało? Józek na podium pozostał, Grzesiek z podium spadł,
Sławek na podium wskoczył, a wszystkich pogodziła niczym przyczajona
tygrysica i ukryta smoczka, KRYSIA MAJEWSKA! Osiągnęła w drugiej,
trudniejszej turze najlepszy wynik zawodów, 22 okonie o wadze 1,540 kg.
Oj Krysia, Krysia, jak tak dalej będziesz nam dokładać, to kto się
odważy z Tobą pływać???? Żarty, chętnych jest wielu, warto po prostu
uczyć się od Krysi! |
| |
|
 |
| |
|
A wyniki przedstawiały się następująco.
1. Krystyna Majewska Raczki 9 pkt
2. Józef Makowski Olecko 9 pkt
3. Sławomir Suchocki Augustów 11 pkt
4. Grzegorz Makowski Olecko 13 pkt
5. Mieczysław Szczerbakow Augustów 13 pkt
6. Dariusz Świeżyński Raczki 15 pkt
7. Jerzy Rynkowski Olecko 15 pkt
8. Krzysztof Gryniewicz Olecko 16 pkt
9. Kazimierz Hećman Augustów 19 pkt
10.Marian Wojsiat Olecko 22 pkt
W zawodach uczestniczyli również: Jakub Sulima, Mieczysław Gojlik,
Tomasz Gawroński, Krzysztof Krajewski, Stanisław Guzewicz, Waldemar
Bagiński, Edward Sznurkowski, Szczepan Strękowski, Renisław Galicki,
Paweł Dąbrowski, Marian Wasilewski, Bogdan Skowroński, Tomasz
Zaniewski, Mieczysław Kopiczko, Wojciech Płaziński, Urszula Wojsiat,
Robert Moroz, Maciej Bartoszewicz, Szymon Selwocki, Adam Pogorzelski,
Jacek Laszkowski, Tadeusz Guzewicz, Cezary Hanc i Arnold Hościłło. |
| |
|
 |
| |
|
Najlepsza trójka otrzymała puchary
Burmistrza Olecka, a dziesiątka gustowne dyplomy. Łowcy największych
ryb w turze, szczupaków, Józek Makowski i Stanisław Guzewicz
okolicznościowe puchary. Czarkowi delikatnie zasugerowaliśmy, aby
częściej z dziećmi w piasku się bawił, a Tadeuszowi niech żona
trzepańsko sprawi. O szczegółach tych nagród wiedzą dokładnie wszyscy
uczestnicy. Trzeba było po prostu być. A upominki tak długo
losowaliśmy, aż wszyscy zostali nagrodzeni. Każdy otrzymał również
tradycyjny znaczek imprezy.
Serdeczne podziękowania Panu Burmistrzowi, Wacławowi Olszewskiemu za
puchary i udział w nagradzaniu zwycięzców, Janowi Pęcakowi za gościnne
przyjęcie w swoim zajeździe, Mieciowi, Tomkowi, Jurkowi i Józkowi za
sędziowanie, Stasiowi i Marianowi za obsługę, Krzysiowi Gryniewiczowi
za taaaaaką beczkę , Marianowi Wojsiatowi za specjalny puchar,
umilający czwarte miejsce, Andrzejowi Kamińskiemu za wypożyczenie
łodzi, Jurkowi Rynkowskiemu za nagrody w postaci czyszczenia kominów,
dziewczynom, Krysi i Urszuli za wdzięk i urodę, a wszystkim za
fantastyczna atmosferę. Kolejne spinningowe mistrzostwa Olecka, już za
rok . Zapraszam serdecznie .
Z wędkarskim pozdrowieniem Arnold Hościłło
|
|