Zawody Hańcza 2015

 

                    "Wędkarstwo to najzdrowszy z nałogów". Tak mawia Antoni Remiesz. Znakomity wędkarz, podróżnik, świetny felietonista, pisarz, pasjonat i miłośnik przyrody, dziennikarz i wychowawca młodzieży. A przede wszystkim ciepły, serdeczny Pan Tosiek. I w dodatku zakochany w jeziorach Suwalszczyzny. A wśród tych jezior, Hańcza zajmuje miejsce szczególne. Nad to szczególne jezioro, 5 lipca zjechało 17 wędkarzy, aby rozegrać spinningowe zawody, zorganizowane przez Koło Okoń Olecko. Tegoroczne lato nie rozpieszcza piękna pogodą, jednak w dniu zawodów było ciepło, bardzo ciepło. Hańcza przywitała nas całkowitą flautą. Cisza. Po sygnale łodzie podzieliły się na dwie grupy. Jedna, większa skierowała się w stronę prawą , na tzw. ogrody, a dalej na starą  Hańczę, druga grupa łodzi popłynęła w lewo, w kierunku ujścia Czarnej Hańczy. Tylko Krzyś  z Piotrem, wypływający z miejsca startu jako ostatni, zatrzymali się na … 40 metrowej wodzie.  I tak dryfowali. Dostrzegłem ich zbyt późno.

 

Zanim dopłynąłem, okonie żerujące właśnie w tych okolicach, gdzieś odpłynęły. Krzyś i Piotr zdążyli złowić po kilka pięknych sztuk. Początek mieli więc znakomity. Inni wędkarze, różnie, ale raczej słabo. Po trzech godzinach ci co popłynęli w prawo, byli już przy starej Hańczy,

 ci z lewej przy ogrodach, inni przy kamieniach tak dalej i tak dalej. Dwa kilometry  wschodniego brzegu jeziora,

to jedno długie „nurkowisko”.

 

[zalinkowano z - http://www.bestdivers.pl]

 

Płetwonurkowie również od wczesnych godzin rannych korzystali z przyjaznych, czystych wód jeziora. Nie wszystkie miejsca zanurzenia były oznakowane, jednak generalnie do żadnych sprzeczek wędkarsko nurkowych nie dochodziło. Podzieliliśmy się jeziorem. Niestety. Słońce przypiekało solidnie, co niektórzy z nas „docenili” śpiąc najbliższą noc chyba na stojąco. Ryby najczęściej skubały, gdy wiatr chłodził nieco rozgrzane głowy i powodował lekkie falowanie wody. Czas, jak to czas, płynął nieubłaganie.  Pora kończyć zawody. Komisja sędziowska przedstawiła takie wyniki:

 

1.Gryniewicz Krzysztof                      2785g

2.Gojlik Mieczysław                           1660g

3.Trocki Piotr                                      1660g

4.Przekop Marek                                1495g

5.Galicki Renisław                              1445g

6.Hościłło Arnold                               1095g

7.Krajewski Krzysztof                         910g

8.Makowski Józef                                790g

9.Sznurkowski Edward                       780g

10.Gawroński Tomasz                        625g

 

 

Startowali na Hańczy również: Danielczyk Bazyl, Iszkuło Tomasz, Rynkowski Jerzy, Hodana Krzysztof, Chodnicki Robert, Iwaniuk Mirosław, Iszkuło Grzegorz.

Zwycięzca, Krzysztof Gryniewicz bardzo rzadko  zaszczyca swoja obecnością na zawodach Koła Okoń, a jak już przyjechał, to widać po wynikach . Można rzec, „ veni, vidi, vici” …. I jak Go nie lubić? Kolejna impreza Koła Okoń, to okoniowi puchar Mieruniszek, 16 sierpnia, a już za kilka tygodni, w dniach 18-20 września duża, trzydniowa impreza, z okazji jubileuszu 20 lecia Koła, na jeziorze Łaśmiady.  Zapraszamy serdecznie.    

 

     Z wędkarskim pozdrowieniem Arnold Hościłło