ELDORADO!

 

Zawody wędkarskie, organizowane w sobotę niosą ryzyko małej frekwencji. Wielu wędkarzy w soboty pracuje!

Tym razem nie mieliśmy jednak wyboru i Mistrzostwa Spinningowe Klubu Ukleja zorganizowaliśmy w sobotę 23 maja. Napięty kalendarz imprez, majowe Komunie a także zebranie członków Zarządu Okręgu i okręgowe mistrzowskie zawody spinningowe, zmusiły nas do tego. Obecność była jednak całkiem przyzwoita ! 19 zawodników w tym niezawodna Krysia Majewska z Raczek wypłynęło o 7 rano na jezioro Sumowo koło Bakałarzewa.

Piękna woda, sprawdziła się w tym okresie w ubiegłym roku, więc bez wielkiego ryzyka ponownie tutaj zorganizowaliśmy zawody.
Pogoda była całkiem przyjazna łowiącym. Małe zachmurzenie z przejaśnieniami, słaby, północno- zachodni wiatr i 17 stopni powyżej zera. Ekstra, chociaż na popołudnie prognozy już nie były takie dobre. Ale póki co płyniemy za rybami.

 

 

Jezioro Sumowo, ma kilka bardzo ciekawych zatok, wypłyceń, a przede wszystkim porośnięte trzciną brzegi, ładne spadki twardego, pokrytego muszelkami dna oraz wiele zwalonych do wody drzew i konarów stanowiących doskonałe kryjówki dla drapieżników. Przybrzeżne trzciny pełne były drobniutkich rybek, które baraszkowały w promieniach słońca. Nie mogły być jednak beztroskie, ponieważ pod nimi, na głębokości około 3 metrów czaiły się wygłodzone szczupaki . Właśnie te szczupaki były celem naszych kolorowych przynęt. I trzeba przyznać, że tym razem, szczupaków nie zabrakło! Pierwsza tura przyniosła 15wymiarowych zębaczy! Nie gorzej było również z okoniami! Najlepsi złowili po kilkanaście sztuk, a waga często wskazywała ponad kilogram. To jednak łowcy szczupaków plasowali się na pierwszych miejscach klasyfikacji. Ważenie ryb i okazało się , że prowadzi Krzysiek Gryniewicz przed Jurkiem Rynkowskim i Szymonem Truchanem. Wszyscy mieli komplety!

 

 

Podczas przerwy grill, kiełbaski , boczek dużo sałaty z ogórkami, trochę żartów i wielkie nadzieje.
W samo południe wypłynęliśmy na drugą turę. Taktykę prawie wszyscy obrali jednakową. Szukaliśmy zębaczy. Nie było to jednak proste. Majowa pogoda tym razem była niestety zgodna z prognozami. Zerwał się silny wiatr, zaczął padać ulewny deszcz, a nawet, jak śpiewał Jan Kaczmarek „ a w dodatku w środku maja, dudni grad jak strusie jaja!”. Może aż tak okazały nie był, jednak spokojnie można było w łódce uzbierać pokaźną garść lodowych kulek. Nic to jednak dla wędkarzy, szczególnie gdy ryby biorą, a szczupaki nadal brały i kto chciał wygrać, musiał je łowić. Ponownie sporo cętkowanych drapieżców zostało złowionych. Przy wadze okazało się , że największego szczupaka złowił Marian Wojsiat, którego zdobycz ważyła 3 kilo bez pięciu deko!! Cała pierwsza trójka z I tury ponownie złowiła szczupaki i to oni rozdzielili między siebie puchary!
 

 

 

A oto wyniki:
1. Truchan Szymon 4 pkt
2. Gryniewicz Krzysztof 5 pkt
3. Rynkowski Jerzy 5 pkt
4. Wojsiat Marian 10 pkt
5. Majewska Krystyna 15 pkt
6. Gorlewski Andrzej 17 pkt
7. Anuszkiewicz Robert 17 pkt
8. Hećman Kazimierz 19 pkt
9. Bagiński Mirosław 20 pkt
10.Kaczanowski Mieczysław 23 pkt

 

 

W zawodach uczestniczyli również: Szczerbakow Mieczysław, Zaniewski Tomasz, Sulima Jakub, Bagiński Waldemar, Galicki Renisław, Kozłowski Karol, Wasilewski Marian, Goilik Mieczysław i Hościłło Arnold.

Jeździmy na duże jeziora mazurskie, błąkamy się po Skandynawii, a tutaj takie szczupacze Eldorado...! No przesadziłem, jezioro tej wielkości i o tej porze roku zawsze powinno tętnić szczupaczym życiem. A wielkie jeziora i Skandynawia to zupełnie inne, nie tyko wędkarskie doznania.. To krajobrazy, to.... ej , trzeba to zobaczyć i przeżyć! Nie zmienia jednak to faktu, że Sumowo jest bardzo dobrym wiosennym łowiskiem. Z całą pewnością jeszcze zawody tam wrócimy.
Serdecznie dziękuję kolegom za pomoc, sędziowanie, przygotowanie wiosennej sałaty, grill i wszystko, wszystko!


Z wędkarskim pozdrowieniem Arnold Hościłło