Miecio Debeściak, Józek lepszy od Małysza!!!
Czyli -Morskie Mistrzostwa Koła Okoń i Klubu Ukleja Darłowo 13-14 Maja.

Każdy z nas ma takich przyjaciół od lat szkolnych od dzieciństwa. Takim moim Przyjacielem jest Miecio.Chodziliśmy razem do podstawówki, do liceum, nasze kontakty od ponad 35 lat są bardzo częste.

Dlaczego o tym piszę? Otóż byliśmy z Mieciem ostatnio na Bałtyku na połowie dorszy. W dniach 13-14 maja Koło PZW Okoń Olecko razem z Klubem Wędkarskim Ukleja już po raz kolejny zorganizowało morskie mistrzostwa Koła oraz Klubu.
 

W imprezie startowało 8 członków koła i 5 klubu. Niska frekwencja spowodowana była wysokimi kosztami zawodów( w całości udział był finansowany przez zawodników). Nie ilość startujących jest najważniejsza. Liczy się jakość, a wśród uczestników imprez byli prawie wszyscy regularnie łowiący w morzu członkowie koła i klubu.
Miecio zawsze miał nosa i farta do ryb. Ostatnio z powodów zawodowych nie ma zbyt wiele czasu na łowienie, jednak gdy tylko może, wybiera się nad morze!!

Darłowo jest portem położonym 100km dalej na zachód , niż bardzo popularna Łeba. Jest tam również mniej jednostek wychodzących w morze z wędkarzami. Tu jednak również nie ilość , a jakość jest ważna. W Darłowie byłem na kilku kutrach i u kilku armatorów. Charakterystyczne dla wszystkich statków , które odwiedziłem jest bardzo sympatyczne podejście do wędkarzy. Po prostu nie jesteśmy tak bezczelnie goleni jak to odbywa się bardzo często w Łebie i Władysławowie. Teraz pływaliśmy na kutrze ISKRA . Jest to nieduża jednostka, zabiera na pokład 12 wędkarzy. A załoga i przede wszystkim armator to bardzo sympatyczni i uprzejmi ludzie. Obsłużeni byliśmy znakomicie. Kawa, herbata do oporu. Gorąca , pyszna zupa z bardzo treściwą kiełbasianą wkładką . To wszystko w ramach standardowej opłaty za rejs. A ryby? No cóż o rybach będzie później.Statek Iskra gorąco polecam.
Wracamy do Miecia i zawodów. Sobota. Wypływamy o siódmej rano . Od pierwszego najazdu trafiają się dorsze. Nieduże „bolki” i nie są do agresywne brania. Trzeba trochę poflirtować przynętą , aby zachęcić ryby do brania. Właściwie tylko jeden najazd był znakomity. Łowili wszyscy, trafiały się dublety. Górka jednak na którą trafiliśmy była nieduża , a w dodatku naszym śladem przeszły jeszcze dwa statki i ponownie na dorsze nie trafiliśmy . Ale nie jest źle. Wszyscy mają ponad dziesięć sztuk. Rozegrana tego dnia rywalizacja klubowa zdominowana została przez Józka Makowskiego i Miecia Kopiczko. Różnica między nimi to... 7 cm!! Wygrał Józek. Po raz czwarty z rzędu!! Józek lepszy od Małysza!! ( Adam „tylko” trzykrotnie z rzędu wygrał PŚ).
Trzeci był Arnold Hościłło, czwarty Tomasz Gawroński , a piąty Krzysztof Gryniewicz. W rozpoczętej również klasyfikacji Koła prowadził Marian Wojsiat, przed Józkiem. Miecio przyczaił się na trzecim miejscu.

W niedzielę wychodzimy w morze godzinę wcześniej, o szóstej. Płyniemy wzdłuż brzegu w odległości ok. 4 mil na wysokość Jarosławca. Są dobre zapisy na tzw. piaskach. Płytko 15-20m. I znowu, tak jak wczoraj , pierwszego dorsza łowi Miecio. Tym razem ładna sztuka ponad 3 kg. Jeszcze dwa dorsze doławiają inni i ... zaczepy!! Niestety , musimy stąd uciekać. Wszystko obstawione siatkami. W dodatku rybacy nie postawili odpowiedniej ilości pływaków i tak naprawdę nie wiemy gdzie sieci się znajdują. Zostawiliśmy kilka pilkerów. Trudno. W kolejnych napływach jest coraz słabiej. W dodatku jak to na morzu. Radio podaje komunikat o pogodzie , z którego wynika że wiatr wzrasta. Widzimy to , a raczej doskonale czujemy!!! Na tzw. krótkiej fali nasz mały statek nie radzi sobie i miota nami okropnie. Łowienie staje się coraz trudniejsze i trzeba więcej uwagi poświecić na utrzymanie pozycji pionowej , niż na pracę pilkerem. Wszyscy są już nieco zmęczeni ...i wtedy Mietek przechodzi do ostatecznego uderzenia. Z ostatnich, bardzo trudnych napływów łowi trzy dorsze, które jak się później okazało , dają mu zwycięstwo. Jest taki szczęśliwy , aż miło popatrzeć. W bardzo rodzinnej atmosferze podsumowujemy obie imprezy. Ogólnie, mimo słabszych wyników drugiego dnia ( na morzu rozpętał się sztorm!) , wszyscy są zadowoleni. Było trochę dorszy, trochę emocji i całkiem fajny statek z super armatorem. Myślę, że mimo dwustu kilometrów więcej, warto przyjechać do Darłowa.

Wyniki Mistrzostwa Klubu Ukleja Olecko

1.Makowski Józef
2.Kopiczko Mieczysław
3.Hościłło Arnold
4.Gawroński Tomasz
5.Gryniewicz Krzysztof

Wyniki Mistrzostw Koła Okoń :

1.Kopiczko Mieczysław
2.Makowski Józef
3.Wojsiat Marian
4.Hościłło Arnold
5.Gawroński Tomasz
6.Gojlik Mieczysław
7.Gryniewicz Krzysztof
8.Radziszewski Zbigniew
 

z wędkarskim pozdrowieniem Arnold Hościłło